czwartek, 20 listopada 2014

Rozdział 3 "Wystrój"

A więc kolejny rozdział już możecie przeczytać :) Mam nadzieje, że nie będziecie zawiedzeni. Z góry przepraszam jak będą błędy ortograficzne lub interpunkcje... ten rozdział napisałam w nowym programie i wszystko jest tu inne. No cóż życzę miłego czytania. Oczywiście piszcie komentarze ( komentarz = motywacja do dalszego pisania )
------------------------------------------------------------


*
- Panie profesorze ? Jest pan ? - Hermiona podeszła do gabinetu i uśmiechnęła się do drzwi.
- Jestem jest proszę wejdźcie. - Albus Dumbledore otworzył swoje czarne wielkie drzwi które pod wpływem nacisku skrzypnęły. Podszedł do dziewczyn i pokazał swoją dość pomarszczoną ręką w kierunku brązowego biurka.
-Czy byłaby możliwość zmiany dekoracji pokoju ? Chodzi o przemalowanie wnętrza. - Ginny spytała się profesora cichym tonem.
- Uważam , że byłaby możliwość zmiany koloru wnętrza , lecz nie na jaskrawe kolory typu bardzo jasnej zieleni lub bardzo jasnej czerwieni tylko ciemny czerwień lub brąz i inne tego typu kolory. - Odpowiedział poważnie profesor lekko nachylając się w stronę dziewczyn.
- Dobrze rozumiemy... a i dziękujemy - Hermiona uśmiechnęła się lekko do starszego mężczyzny i złapała przyjaciółkę za rękę.
- Ejj Hermiona ?! Gdzie tak pędzisz ? - Ginny , którą nadal Hermiona ciągnęła za rękę stawiła opór i nie chciała się ruszyć dopóki przyjaciółka nie wyjaśni jej gdzie idą.
- No na mecz w rzeczy samej ! Harry gra i prosił nas abyśmy przyszły nie pamiętasz ? - Hermiona zostawiła koleżankę w tyle i nie przejmując się Ginny nadal biegła co sił w nogach.
- Szczerze ? To nie pamiętam. Jakby jeszcze Blaise grał... - Ginny podbiegła do przyjaciółki i zatrzymała ją za rękę , aby ta się zatrzymała.
- Czekaj co ?! Czyli , że Zabini ci się podoba ?! - Hermiona przystała i zrobiła ogromne oczy na Ginn.
- Nie ! Ja i on ?! pff to nie moja bajka przykro mi na żadnym ślubie nie będziesz tańczyła z Harrym ! - Ginny była lekko skrępowana bo dopiero teraz zrozumiała jak zabrzmiały jej słowa.
- Harry no nie ! Proszę cię on i ja ?! Może on by chciał , ale ja nie. On jest dla mnie przyjacielem nikim i innym. - Hermiona zatrzymała się i odruchowo zaczął wyrywać skórki u rąk.
- No a może dasz mu szanse ? - Ginny podeszła do przyjaciółki i szturchnęła ją ramieniem.
- Oj nie wiem... Dobra chodź zobaczysz swojego romea Blaisa - Hermiona zaśmiała się i wzięła Ginny za rękę tak , aby ona pobiegła z nią.
- Ejj - Ginny szybko zareagowała i ruszyła razem z Hermioną na arenę.
**
Mecz wygrał... Slytherin. Dziewczyny od razu po meczu poszły poszukać Hagrdia , która ma pomóc im znaleźć farbę i dodatki do pokoju.
- Hagrid ? Jesteś tu ? - Dziewczyny podeszły do chatki Hagrida i przejrzały przez bardzo zakurzone szyby.
- Tak jestem - Odezwał się po chwili twardy i strasznie zachrypnięty głos mężczyzny
- O jeju... Hagrid przestraszyłeś mnie... - Ginny odskoczyła lekko na bok jednocześnie chwytają rękę przyjaciółki.
- Hmmm ja cię przestraszył ? Co wy tutaj do licha robicie ? - Spytał Hagrid łapiąc się za swoją wielką czarną brodę i lekko ją drapiąc.
- My przyszłyśmy, żebyś nam pomógł... Chodzi o nasze dormitorium - Hermiona lekko uśmiechnęła się do mężczyzny, które nadal nie wiedział po co dziewczęta przyszły.
- W sensie chcemy je tak bardzo przemalować na inny kolor - Ginny dokończyła myśl Hermiony i podeszła razem z przyjaciółką bliżej Hagrida.
- Proszę - Hermiona i Ginn uśmiechnęły się i zrobiły najsłodsze oczka na świecie, żeby tylko Hagrid się zgodził.
- Hymn... To może nie głupi pomysł ? Ja przy okazji również odmaluje z lekka moją chatę... A macie już farbę ? - Spytał mężczyzna patrząc jak wygląda jego dom.
- No właśnie w tym problem, że nie mamy... Może ty byłbyś w stanie nam pomóc i ją kupić ? Prosimy - Hermiona ponownie zrobiła słodkie oczy.
- Mmm no, no dobra niech wam będzie tylko ja wam nie pomogę pomalować dormitorium, bo mam dużo pracy. - Hagrid uśmiechał się i począł ponownie rozczesywać swoją brodę palcami.
- Dziękujemy ! Jesteś najlepszy najlepszy ! - Dziewczyny przytuliły się to wielkoluda i pociągnęły go za rękę do pobliskiego sklepu " Przemaluj dormitorium ! "
***
Dziewczęta razem z Hagridem ruszyli do sklepu. Po drodze mężczyzna kupił sobie czapkę na zimę , bo chłód był już coraz mocniejszy w końcu był 22 październik. Zostało tylko 9 dni do Halloween. Halloween dziewczyny chcą wyprawić hucznie i zrobić wielką imprezę nawet Draco będzie zaproszony. Po 5 a może 10 minutach byli już w sklepie gdzie było tysiące a może nawet miliony kolorów farb.
- A może ten ? - Hermiona pokazała Ginny kolor o nazwie " Farba jak puder" inaczej pudrowy róż.
- Łeee a może ten niebieski ? Wygląda tak.. spokojnie, ale jest za jasne na kolor morza więc jest idealny ! - Ginny wzięła do rąk piękny kolor niebieskiego o nazwie " Niebo " (kolor przypominający kolor nieba w słoneczne dni : jasny błękit)
  • Ten jest rzeczywiście super a może do tego ten ? - Hermiona pokazała przyjaciółce kolor szary
  • Ten też jest cudny... To może te dwa ? Jedną ścianę szarego a drugą niebieskiego ? - Ginny podeszła do przyjaciółki zabierając ze sobą farbę odcieniu szarego.
  • Masz rację to będzie fajnie wyglądało. Do tego kupimy może białe meble ? - Hermiona podeszła jeszcze bliżej do Ginny.
  • Białe meble... hymnn to jest myśl to kupujemy ! - Ginny była zadowolona z odcieni farb.
  • Kupujemy ! - Hermiona krzyknęła i podskoczyła jednocześnie.
Dziewczyny wyszły ze sklepu z wielkimi siatami. Kupiły : farbę w odcieni szarego i błękitu, stół na 4 osoby w kolorze bieli i inne akcesoria jak i meble do dormitorium. Wszytki te rzeczy były w bieli lub szarości.












poniedziałek, 10 listopada 2014

Rozdział 2 " Draco ?! "

***
Draco i Blaise przespali całą noc na korytarzu. Rano , gdy obudzili się chcieli wejść do pokoju , aby wziąć prysznic. Niestety nie udało im się to bo drzwi zostały zaklęte.
-Grenger otwórz do cholery te pieprzone drzwi - Krzyknął Draco cały czerwony waląc głośno w drzwi.
-Jejku ! Od 20 minut się wydzierasz i walisz w te drzwi  daj już spokój. - Krzyknęła Ginn otwierając drzwi i wychodząc przez nie z Hermioną.
-Wchodźcie... Macie niecałe 5 minut do śniadania- Prychnęła na nich spokojnie Hermiona i zmierzyła ich nieułożone fryzury i pogniecione ciuchy.
- Kurna... nie zdążymy - warknął Draco do Hermiony i trącił ją lekko  ramieniem.
Draco i Zabini weszli do pokoju i ogarnęli się w niecałe 15 minut. Po 15 minutach weszli do Wielkiej Sali.
-Dzień dobry. Wiecie , że nie toleruję spóźnialstwa , ale dobrze... usiedzicie.
- Rozumiem , ale przez tą szlamę  znaczy przez Hermionę i Ginny nie mieliśmy czasu , aby się doprowadzić do ładunku... panienki oczywiście siedziały w łazience...
- Draconie ! Jak ty się wyrażasz ? Proszę przeproś ją natychmiast  - Profesor Dumbledore spojrzał na Hermionę , która była blada i miała lekko czerwone policzki. Do jej oczu napływały łzy palące pod powiekami.
-Dobrze , przepraszam -  Powiedział z przymusem i popatrzył specyficznym dla niego uśmieszkiem na Hermionę i usiadł.
-Mam wam coś do ogłoszenia. Więc za 5 miesięcy 4 osoby z Hogwartu wyruszą do szkoły starożytnej magii. Zostaną tam nauczani jak rzucać zaklęcia nie używając różdżek i innych pomocy. Niestety jak każda szkoła ma swoje wymagania. Szkoła "Plifos" znana jest z używania kar jak i przemocy na uczniach.  Mają tam bardzo starożytne książki do magii jak i opowieści mające ponad 1000 lat. Do szkoły zostaną wysłane osoby , które chcą lub takie , którę podpadną. Dlatego kto chce proszę o zgłoszenia się po śniadaniu. Od dzisiejszego śniadania każdy uczeń zbiera punkty. Uczniowie , którzy będą mieli najwięcej punktów zostaną ukarani jadąc do tej szkoły. - powiedział zniesmaczony z lekkim prawie nie zauważalnym uśmiechem profesor Dumbledore.
Po śniadaniu  Ginny razem z Hermioną , Ronem i Harrym poszli do księgarni , aby poczytać trochę o Szkole Magii "Plifos". Jedynie Ginny znalazła książkę , która mieściła zaledwie 50 stron o tej szkole.  Przeczytali tam , że szkoła znana jest z czarnej magii.
***
- Hermiona ! Hermiona gdzie jesteś ?! - krzyczała zaniepokojona Ginn w łaziance płaczącej Marty.
- Tu ! w drugiej kabinie ! - Krzyknęła Hermiona .
- Co się stało ? Ty... Ty płaczesz ? - Ginny podeszła do Hermiony i odgarnęła jej włosy , aby zobaczyć czy ona rzeczywiście płaczę.
- No bo ja już nie mogę ! Mam dość wszystkich i wszystkiego ! a szczególnie Malfoya , który ciągle przezywa mnie od szlam. - Hermiona wyrzuciła z siebie cały żal i wybuchła wielkim płaczem zasłaniając twarz rękami.
- Ejjj będzie dobrze uwierz mi. - Ginny ponownie odgarnęła włosy przyjaciółce i przytuliła ją do siebie.
Po kilku minutach Hermiona uspokoiła się i wstała. Przemyła twarz chłodną wodą i spojrzała na lustro w , którym widziała już piękną dziewczynę z pięknymi delikatnymi lokami.  Uśmiechnęła się do lustra i powiedziała szeptem sama do siebie " Dasz radę" a potem ponownie sę uśmiechnęła i wzięła przyjaciółkę pod ramię i razem ruszyły do swojego pokoju.
***
W pokoju było lodowato  lekki odór spoconego ciała unosił się w powietrzu. Okno było otwarte a z sypialni było słychać jęki przemęczenia.  W sypialni leżał Draco Malfoy był cały spocony i oddychał chaotycznie i głośno. Co jakiś czas wstawał i robił ukłony a po 5 minutach zaczął robić brzuszki. Robił je w ekspresowym tępię. Gdy opadał na dół dosłownie kilka centymetrów przed dotknięciem podłogi  zatrzymywał się i kierował  w górę. Przy tych ruchach jego brzuch się prężył a on coraz głośniej i niespokojniej dyszał. Robił tak przez 10 minut. Po sekundzie odpoczynku momentalnie wstał i ruszył prosto w stronę łazienki , aby opłukać ciało z potu. Prysznic brał długo kiedy jednak wyszedł odgarnął włosy do tyłu i zauważył Hermionę i Ginny patrzące się na niego z dziwną teatralną miną "wszystko ok".
- Cześć. - Powiedział bez żadnego tonu ubierając czystą koszulę Draco.
- Cześć... - Odpowiedziały naraz Ginny i Hermiona patrząc na niego z otwartymi szeroko oczami. Nie mogły uwierzyć  że Draco powiedział do nich tak spokojnie bez żadnego prychnięcia ani swojego ironicznego uśmieszku.
-Coś nie tak ? Źle wyglądam ? - Spojrzał na nie z nieporozumieniem nadal spokojny Draco
-Nie wszytko ok... chyba ok. - Odpowiedział mu Ginny nadal nie wiedząc o co tak naprawdę chodzi , ale powoli przyzwyczaiła się do tego tonu.
-  Dziś razem z Blaisem wracamy do swojego pokoju.. - Odparł po kilku minutach zamyślony Draco.
- Aha - Powiedziała krótko Hermiona i położyła się szybko na kanapę. Otworzyła jak dla niej cienką książkę mającą około 200 stron i zaczęła czytać nie zwracając na nic uwagi.
Ginny poszła do sypialni gdzie położyła się na jednoosobowe czerwone łóżko , okryła się białym puszystym kocem i zasnęła śniąc o szkole Magii " Plifos". Hermiona w tym czasie czytał swoją ulubioną książkę o zaklęciach i historii magi.
***
Następnego ranka Hermiona obudziła się o godzinie 5:00 rano bardzo zmęczona. Miała podkrążone oczy i przez chwilę nie wiedziała gdzie jest ani co robi. Ginny za to obudziła się wyspana i w świetnym tryskającym szczęściem nastroju.  Hermiona w pół żywa ruszyła bardzo wolnym krokiem , prawie usypiając w stronę łazienki. Dziewczyna przemyła twarz uśmiechając się przy tym lekkim uśmiechem następnie wzięła szybki prysznic i uczesała swoje poplątane na wszelkie sposoby długie włosy. Ubrała się i odstąpiła łazienkę przyjaciółce.
- Hermiona ? - spytała Ginny podchodząc do przyjaciółki powolnym nie pewnym krokiem.
- Tak ? - Hermiona uniosła głowę i spojrzała pytającym wzrokiem na Ginny.
- Blaise przyszedł o 4:00 mówiąc , że zapomniał piżamy. A ty.. ty spałaś z otwartą buzią i on to zobaczył i zaczął się śmiać.. - Powiedziała lekko spanikowana przyjaciółka.
- Oby tylko nikomu nie powiedział... - Dodała przestraszona Hermiona.
-  Oby...  No , ale idziemy na jakiś spacer ?  Mam już dosyć siedzenia w tym zwykłym cichym pokoju. - Powiedziała Ginny patrząc na szare ściany.
- Uff a ja myślałam , że tylko mi nie podoba się wystrój tego pokoju...  a może tak.. zrobimy remont ! Jasne przejrzyste kolory. Po remoncie byłoby tu bosko ! Bosko ! - Hermiona wybuchła wręcz entuzjazmem.  I podskoczyła z wielkim uśmiechem.
- Masz rację ! ściany przemalujemy na yyyyy... czerwono ! aaaaaa będzie bosko i koniec.  To co  ? Idziemy do profesora spytać się ??? - Ginny była tak samo szczęśliwa jak przyjaciółka.

-----------------------------------------

Ok , więc 2 rozdział za nami :) Mam nadzieje , że się wam podoba. Przepraszam za tak długą przerwę , ale już jestem i kolejny rozdział już w połowię napisany ! Papatki + buziaczki dla was :*