A
więc kolejny rozdział już możecie przeczytać :) Mam nadzieje, że
nie będziecie zawiedzeni. Z góry przepraszam jak będą błędy
ortograficzne lub interpunkcje... ten rozdział napisałam w nowym
programie i wszystko jest tu inne. No cóż życzę miłego czytania.
Oczywiście piszcie komentarze ( komentarz = motywacja do dalszego
pisania )
------------------------------------------------------------
*
-
Panie profesorze ? Jest pan ? - Hermiona podeszła do gabinetu i
uśmiechnęła się do drzwi.
-
Jestem jest proszę wejdźcie. - Albus Dumbledore otworzył swoje
czarne wielkie drzwi które pod wpływem nacisku skrzypnęły.
Podszedł do dziewczyn i pokazał swoją dość pomarszczoną ręką
w kierunku brązowego biurka.
-Czy
byłaby możliwość zmiany dekoracji pokoju ? Chodzi o przemalowanie
wnętrza. - Ginny spytała się profesora cichym tonem.
-
Uważam , że byłaby możliwość zmiany koloru wnętrza , lecz nie
na jaskrawe kolory typu bardzo jasnej zieleni lub bardzo jasnej
czerwieni tylko ciemny czerwień lub brąz i inne tego typu kolory. -
Odpowiedział poważnie profesor lekko nachylając się w stronę
dziewczyn.
-
Dobrze rozumiemy... a i dziękujemy - Hermiona uśmiechnęła się
lekko do starszego mężczyzny i złapała przyjaciółkę za rękę.
-
Ejj Hermiona ?! Gdzie tak pędzisz ? - Ginny , którą nadal Hermiona
ciągnęła za rękę stawiła opór i nie chciała się ruszyć
dopóki przyjaciółka nie wyjaśni jej gdzie idą.
-
No na mecz w rzeczy samej ! Harry gra i prosił nas abyśmy przyszły
nie pamiętasz ? - Hermiona zostawiła koleżankę w tyle i nie
przejmując się Ginny nadal biegła co sił w nogach.
-
Szczerze ? To nie pamiętam. Jakby jeszcze Blaise grał... - Ginny
podbiegła do przyjaciółki i zatrzymała ją za rękę , aby ta się
zatrzymała.
-
Czekaj co ?! Czyli , że Zabini ci się podoba ?! - Hermiona
przystała i zrobiła ogromne oczy na Ginn.
-
Nie ! Ja i on ?! pff to nie moja bajka przykro mi na żadnym ślubie
nie będziesz tańczyła z Harrym ! - Ginny była lekko skrępowana
bo dopiero teraz zrozumiała jak zabrzmiały jej słowa.
-
Harry no nie ! Proszę cię on i ja ?! Może on by chciał , ale ja
nie. On jest dla mnie przyjacielem nikim i innym. - Hermiona
zatrzymała się i odruchowo zaczął wyrywać skórki u rąk.
-
No a może dasz mu szanse ? - Ginny podeszła do przyjaciółki i
szturchnęła ją ramieniem.
-
Oj nie wiem... Dobra chodź zobaczysz swojego romea Blaisa - Hermiona
zaśmiała się i wzięła Ginny za rękę tak , aby ona pobiegła z
nią.
-
Ejj - Ginny szybko zareagowała i ruszyła razem z Hermioną na
arenę.
**
Mecz
wygrał... Slytherin. Dziewczyny od razu po meczu poszły poszukać
Hagrdia , która ma pomóc im znaleźć farbę i dodatki do pokoju.
-
Hagrid ? Jesteś tu ? - Dziewczyny podeszły do chatki Hagrida i
przejrzały przez bardzo zakurzone szyby.
-
Tak jestem - Odezwał się po chwili twardy i strasznie zachrypnięty
głos mężczyzny
-
O jeju... Hagrid przestraszyłeś mnie... - Ginny odskoczyła lekko
na bok jednocześnie chwytają rękę przyjaciółki.
-
Hmmm ja cię przestraszył ? Co wy tutaj do licha robicie ? - Spytał
Hagrid łapiąc się za swoją wielką czarną brodę i lekko ją
drapiąc.
-
My przyszłyśmy, żebyś nam pomógł... Chodzi o nasze dormitorium
- Hermiona lekko uśmiechnęła się do mężczyzny, które nadal nie
wiedział po co dziewczęta przyszły.
-
W sensie chcemy je tak bardzo przemalować na inny kolor - Ginny
dokończyła myśl Hermiony i podeszła razem z przyjaciółką
bliżej Hagrida.
-
Proszę - Hermiona i Ginn uśmiechnęły się i zrobiły najsłodsze
oczka na świecie, żeby tylko Hagrid się zgodził.
-
Hymn... To może nie głupi pomysł ? Ja przy okazji również
odmaluje z lekka moją chatę... A macie już farbę ? - Spytał
mężczyzna patrząc jak wygląda jego dom.
-
No właśnie w tym problem, że nie mamy... Może ty byłbyś w
stanie nam pomóc i ją kupić ? Prosimy - Hermiona ponownie zrobiła
słodkie oczy.
-
Mmm no, no dobra niech wam będzie tylko ja wam nie pomogę pomalować
dormitorium, bo mam dużo pracy. - Hagrid uśmiechał się i począł
ponownie rozczesywać swoją brodę palcami.
-
Dziękujemy ! Jesteś najlepszy najlepszy ! - Dziewczyny przytuliły
się to wielkoluda i pociągnęły go za rękę do pobliskiego sklepu
" Przemaluj dormitorium ! "
***
Dziewczęta
razem z Hagridem ruszyli do sklepu. Po drodze mężczyzna kupił
sobie czapkę na zimę , bo chłód był już coraz mocniejszy w
końcu był 22 październik. Zostało tylko 9 dni do Halloween.
Halloween dziewczyny chcą wyprawić hucznie i zrobić wielką
imprezę nawet Draco będzie zaproszony. Po 5 a może 10 minutach
byli już w sklepie gdzie było tysiące a może nawet miliony
kolorów farb.
- A może ten ? - Hermiona
pokazała Ginny kolor o nazwie " Farba jak puder" inaczej
pudrowy róż.
-
Łeee a może ten niebieski ? Wygląda tak.. spokojnie, ale jest za
jasne na kolor morza więc jest idealny ! - Ginny wzięła do rąk
piękny kolor niebieskiego o nazwie " Niebo " (kolor
przypominający kolor nieba w słoneczne dni : jasny błękit)
- Ten jest rzeczywiście super a może do tego ten ? - Hermiona pokazała przyjaciółce kolor szary
- Ten też jest cudny... To może te dwa ? Jedną ścianę szarego a drugą niebieskiego ? - Ginny podeszła do przyjaciółki zabierając ze sobą farbę odcieniu szarego.
- Masz rację to będzie fajnie wyglądało. Do tego kupimy może białe meble ? - Hermiona podeszła jeszcze bliżej do Ginny.
- Białe meble... hymnn to jest myśl to kupujemy ! - Ginny była zadowolona z odcieni farb.
- Kupujemy ! - Hermiona krzyknęła i podskoczyła jednocześnie.
Dziewczyny
wyszły ze sklepu z wielkimi siatami. Kupiły : farbę w odcieni
szarego i błękitu, stół na 4 osoby w kolorze bieli i
inne akcesoria jak i meble do dormitorium. Wszytki te rzeczy były w
bieli lub szarości.