***
Draco i Blaise przespali całą noc na korytarzu. Rano , gdy obudzili się chcieli wejść do pokoju , aby wziąć prysznic. Niestety nie udało im się to bo drzwi zostały zaklęte.
-Grenger otwórz do cholery te pieprzone drzwi - Krzyknął Draco cały czerwony waląc głośno w drzwi.
-Jejku ! Od 20 minut się wydzierasz i walisz w te drzwi daj już spokój. - Krzyknęła Ginn otwierając drzwi i wychodząc przez nie z Hermioną.
-Wchodźcie... Macie niecałe 5 minut do śniadania- Prychnęła na nich spokojnie Hermiona i zmierzyła ich nieułożone fryzury i pogniecione ciuchy.
- Kurna... nie zdążymy - warknął Draco do Hermiony i trącił ją lekko ramieniem.
Draco i Zabini weszli do pokoju i ogarnęli się w niecałe 15 minut. Po 15 minutach weszli do Wielkiej Sali.
-Dzień dobry. Wiecie , że nie toleruję spóźnialstwa , ale dobrze... usiedzicie.
- Rozumiem , ale przez tą szlamę znaczy przez Hermionę i Ginny nie mieliśmy czasu , aby się doprowadzić do ładunku... panienki oczywiście siedziały w łazience...
- Draconie ! Jak ty się wyrażasz ? Proszę przeproś ją natychmiast - Profesor Dumbledore spojrzał na Hermionę , która była blada i miała lekko czerwone policzki. Do jej oczu napływały łzy palące pod powiekami.
-Dobrze , przepraszam - Powiedział z przymusem i popatrzył specyficznym dla niego uśmieszkiem na Hermionę i usiadł.
-Mam wam coś do ogłoszenia. Więc za 5 miesięcy 4 osoby z Hogwartu wyruszą do szkoły starożytnej magii. Zostaną tam nauczani jak rzucać zaklęcia nie używając różdżek i innych pomocy. Niestety jak każda szkoła ma swoje wymagania. Szkoła "Plifos" znana jest z używania kar jak i przemocy na uczniach. Mają tam bardzo starożytne książki do magii jak i opowieści mające ponad 1000 lat. Do szkoły zostaną wysłane osoby , które chcą lub takie , którę podpadną. Dlatego kto chce proszę o zgłoszenia się po śniadaniu. Od dzisiejszego śniadania każdy uczeń zbiera punkty. Uczniowie , którzy będą mieli najwięcej punktów zostaną ukarani jadąc do tej szkoły. - powiedział zniesmaczony z lekkim prawie nie zauważalnym uśmiechem profesor Dumbledore.
Po śniadaniu Ginny razem z Hermioną , Ronem i Harrym poszli do księgarni , aby poczytać trochę o Szkole Magii "Plifos". Jedynie Ginny znalazła książkę , która mieściła zaledwie 50 stron o tej szkole. Przeczytali tam , że szkoła znana jest z czarnej magii.
***
- Hermiona ! Hermiona gdzie jesteś ?! - krzyczała zaniepokojona Ginn w łaziance płaczącej Marty.
- Tu ! w drugiej kabinie ! - Krzyknęła Hermiona .
- Co się stało ? Ty... Ty płaczesz ? - Ginny podeszła do Hermiony i odgarnęła jej włosy , aby zobaczyć czy ona rzeczywiście płaczę.
- No bo ja już nie mogę ! Mam dość wszystkich i wszystkiego ! a szczególnie Malfoya , który ciągle przezywa mnie od szlam. - Hermiona wyrzuciła z siebie cały żal i wybuchła wielkim płaczem zasłaniając twarz rękami.
- Ejjj będzie dobrze uwierz mi. - Ginny ponownie odgarnęła włosy przyjaciółce i przytuliła ją do siebie.
Po kilku minutach Hermiona uspokoiła się i wstała. Przemyła twarz chłodną wodą i spojrzała na lustro w , którym widziała już piękną dziewczynę z pięknymi delikatnymi lokami. Uśmiechnęła się do lustra i powiedziała szeptem sama do siebie " Dasz radę" a potem ponownie sę uśmiechnęła i wzięła przyjaciółkę pod ramię i razem ruszyły do swojego pokoju.
***
W pokoju było lodowato lekki odór spoconego ciała unosił się w powietrzu. Okno było otwarte a z sypialni było słychać jęki przemęczenia. W sypialni leżał Draco Malfoy był cały spocony i oddychał chaotycznie i głośno. Co jakiś czas wstawał i robił ukłony a po 5 minutach zaczął robić brzuszki. Robił je w ekspresowym tępię. Gdy opadał na dół dosłownie kilka centymetrów przed dotknięciem podłogi zatrzymywał się i kierował w górę. Przy tych ruchach jego brzuch się prężył a on coraz głośniej i niespokojniej dyszał. Robił tak przez 10 minut. Po sekundzie odpoczynku momentalnie wstał i ruszył prosto w stronę łazienki , aby opłukać ciało z potu. Prysznic brał długo kiedy jednak wyszedł odgarnął włosy do tyłu i zauważył Hermionę i Ginny patrzące się na niego z dziwną teatralną miną "wszystko ok".
- Cześć. - Powiedział bez żadnego tonu ubierając czystą koszulę Draco.
- Cześć... - Odpowiedziały naraz Ginny i Hermiona patrząc na niego z otwartymi szeroko oczami. Nie mogły uwierzyć że Draco powiedział do nich tak spokojnie bez żadnego prychnięcia ani swojego ironicznego uśmieszku.
-Coś nie tak ? Źle wyglądam ? - Spojrzał na nie z nieporozumieniem nadal spokojny Draco
-Nie wszytko ok... chyba ok. - Odpowiedział mu Ginny nadal nie wiedząc o co tak naprawdę chodzi , ale powoli przyzwyczaiła się do tego tonu.
- Dziś razem z Blaisem wracamy do swojego pokoju.. - Odparł po kilku minutach zamyślony Draco.
- Aha - Powiedziała krótko Hermiona i położyła się szybko na kanapę. Otworzyła jak dla niej cienką książkę mającą około 200 stron i zaczęła czytać nie zwracając na nic uwagi.
Ginny poszła do sypialni gdzie położyła się na jednoosobowe czerwone łóżko , okryła się białym puszystym kocem i zasnęła śniąc o szkole Magii " Plifos". Hermiona w tym czasie czytał swoją ulubioną książkę o zaklęciach i historii magi.
***
Następnego ranka Hermiona obudziła się o godzinie 5:00 rano bardzo zmęczona. Miała podkrążone oczy i przez chwilę nie wiedziała gdzie jest ani co robi. Ginny za to obudziła się wyspana i w świetnym tryskającym szczęściem nastroju. Hermiona w pół żywa ruszyła bardzo wolnym krokiem , prawie usypiając w stronę łazienki. Dziewczyna przemyła twarz uśmiechając się przy tym lekkim uśmiechem następnie wzięła szybki prysznic i uczesała swoje poplątane na wszelkie sposoby długie włosy. Ubrała się i odstąpiła łazienkę przyjaciółce.
- Hermiona ? - spytała Ginny podchodząc do przyjaciółki powolnym nie pewnym krokiem.
- Tak ? - Hermiona uniosła głowę i spojrzała pytającym wzrokiem na Ginny.
- Blaise przyszedł o 4:00 mówiąc , że zapomniał piżamy. A ty.. ty spałaś z otwartą buzią i on to zobaczył i zaczął się śmiać.. - Powiedziała lekko spanikowana przyjaciółka.
- Oby tylko nikomu nie powiedział... - Dodała przestraszona Hermiona.
- Oby... No , ale idziemy na jakiś spacer ? Mam już dosyć siedzenia w tym zwykłym cichym pokoju. - Powiedziała Ginny patrząc na szare ściany.
- Uff a ja myślałam , że tylko mi nie podoba się wystrój tego pokoju... a może tak.. zrobimy remont ! Jasne przejrzyste kolory. Po remoncie byłoby tu bosko ! Bosko ! - Hermiona wybuchła wręcz entuzjazmem. I podskoczyła z wielkim uśmiechem.
- Masz rację ! ściany przemalujemy na yyyyy... czerwono ! aaaaaa będzie bosko i koniec. To co ? Idziemy do profesora spytać się ??? - Ginny była tak samo szczęśliwa jak przyjaciółka.
-----------------------------------------
Ok , więc 2 rozdział za nami :) Mam nadzieje , że się wam podoba. Przepraszam za tak długą przerwę , ale już jestem i kolejny rozdział już w połowię napisany ! Papatki + buziaczki dla was :*
masz bardzo ciekawą wyobraźnię :)
OdpowiedzUsuńtak trzymaj ! oczywiście obserwuje i mam nadzieję że ty mnie też zaczniesz
pozdrawiam xx
http://mestyleandlife.blogspot.com/
Dziękuję. I oczywiście Ciebie też obserwuje ! :)
UsuńHhaha, świetne :D uwielbiam Hermione :D
OdpowiedzUsuńNa pewno wpadnę tu jeszcze by przeczytać kolejny rozdział :)
PS: Wpadniesz do mnie?
http://zaprzysiezeni.blogspot.com/
Dzięki ! :) Przed chwilą czytałam twojego bloga i bardzo mi się podoba ;)
UsuńCałkiem fajne opowiadano, ciekawe mimo iż nie przepadam za fanfiction. Błędy przy interpunkcji robisz, przed znakami interpunkcyjnymi nie daje się spacji, tylko po ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Dzięki za rady ;)
UsuńPozdrawiam
Masz świetną wyobraźnie :)
OdpowiedzUsuńmelania-blog.blogspot.com
Dziękuję ;)
UsuńCałkiem fajnie to wszystko idzie :)
OdpowiedzUsuńMiło mi ;) I dzięki
UsuńCiekawie ci to wyszło ;3
OdpowiedzUsuńCzekam na next :D
http://my-mmortal.blogspot.com/
Dziękuję ;) Next już niedługo
UsuńCzekam na więcej :)
OdpowiedzUsuńJuż niedługo
UsuńOgólnie wole opowiadania typu Severitus,ale ostatnio mam chrapkę na Dramione :D
OdpowiedzUsuńPomysł ciekawy,ale dosyć ciężko czyta się przez błędy,często brakuje znaków polskich.
Blog interesujący,jeszcze tu wpadne ;33
Fanka ;**